środa, 21 marca 2012

boli mnie kręgosłup i ciśnienie mam niskie ;)

Młody człowiek siedzi z Babcią na tylnym siedzeniu samochodu, wracamy z miasta, wszyscy ziwaja, Babcia próbuje czytac Młodemu Człowiekowi książkę, ale literki skaczą jej przed oczyma. Słuchacz wydaje się tego nie zauważać. Z zainteresowaniem śledzi dobrze znaną historię, lekko przez Babcie naruszoną. Babcia przerywa czytanie i próbuje się ocucić wizją kawy natychmiast po powrocie do domu, która wpłynie na poprawę samopoczucia wobec spadającego ciśnienia, wspomina też o bolącym kręgosłupie, ze względu na pozycję jaką przybrała do czytania.

Mija niedługa chwila, Młody Człowiek zabiera głos: boli mnie kręgosłup i ciśnienie mam takie niskie. Muszę się niestety napić kawy...

Szczęki zbieramy z podłogi, podwtórzył bez błędnie, a właściwie lekko sparafrazował Babci wypowiedź... ma 2 lata i 6 miesięcy...

Znajoma narzekała ostatnio na różne zmartwienia... nie obnosiła się z ich treścią, tylko ogólnie zaznaczyła słaba kondycję. W ostatnich dniach jedno z jej dzieci zapadło na ciężką chorobę wirusową, cudem nie lądując w szpitalu, podczas kiedy ona musiała przygotowywać się do naukowego wystąpienia... i pomyślałam, że ona tak delikatnie narzekała, a dostała dotkliwą karę... w kontekście badań jakie właśnie robimy, jest to przerażające... z góry przepraszam, że moje marudzenie, mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno... i obiecuję poprawę oczywiście
I jeszcze mi się przypomniało... czarny kot przebiegł nam dzisiaj drogę... kompletny dół...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz