czwartek, 26 kwietnia 2012

mamusiu chce siusiu

mamusiu chce siusiu!!! zawodzi młody człowiek, po raz pierwszy w swoim dwu i pół letnim życiu! mamusiu chce siusiu!!! a miód spływa na moje serce i tracę oddech!
jakoś nie mogłam się do tego zabrać, ale wizyta u znajomych zachęcila mnie do podjęcia próby, no i w końcu podobno takie zmiany nigdy nie trwają dłużej niż tydzień! ta zdecydowanie nie trwała! może cieszę się za szybko, ale już drugi dzień przeżyliśmy bez pieluchy /z wyjątkiem wyść z domu/, a dziś po raz pierwszy mój syn wyartykuował to co kładłam mu przez kilka dni do głowy!!!!!!!! och, jestem taka dumna!!!

A. przyjechała do nas w zeszłym tygodniu... nie miałam pojęcia jak bardzo brakowało mi kobiecego towarzystwa przez te wszystkie lata... jak dobrze być blisko kogoś, komu się ufa i może powiedzieć wszsytko... a w każdym razie prawie wszsytko! przez wiele lat byłyśmy 'o krok'... na wyciągnięcie ręki, na szybki telefon i wielogodzinną 'kawę'... brakuje mi kobiet

no i wyszło przy okazji, w jak kiepskiej jestem formie, sama się zdziwiłam... a przecież młody człowiek powtarza kilka razy dziennie jak bardzo mnie kocha... topnieję za każdym razem oczywiście... no chyba, że następnej koleności wyraża jakieś konkretne życzenie jak ostatnio w nocy: mamusiu, kocham cię, dasz mi herbaty ;) słodziak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz